Filmowe rzęsy bez maskary – czy to w ogóle możliwe? Sprawdzamy odżywkę ЀleverLash

Filmowe rzęsy bez maskary – czy to w ogóle możliwe? Sprawdzamy odżywkę ЀleverLash

Nawet te kobiety, które używają niewielu kosmetyków, bo stawiają na naturalny styl, przechowują w kosmetyczce jeden produkt – tusz do rzęs. Większość z nas ma coś do zarzucenia swoim rzęsom.

Przeważnie nie jesteśmy zadowolone z ich długości. Lubimy, gdy makijaż sprawia, że są grubsze i ciemniejsze. Dobra maskara daje te efekty, my jednak pragniemy, żeby nasze rzęsy były takie z natury.

Istnieje kilka metod, które sprawiają, że rzęsy stają się mocniejsze, zdrowsze, gęstsze i piękniejsze. I nieco bardziej przypominają wtedy te z reklam tuszów do rzęs. Są to głównie tzw. domowe sposoby, zakładające systematyczne i długotrwałe aplikowanie na rzęsy olejku rycynowego lub własnoręcznie robionych odżywek ziołowych (zobacz również: Jak naturalnie wydłużyć i zagęścić rzęsy?). Czy są skuteczne? Na pewno, o ile starczy nam wytrwałości i cierpliwości w ich stosowaniu. O wiele prostsze wydaje się kupienie w drogerii pierwszej lepszej odżywki i bezproblemowe nakładanie jej na rzęsy kilka razy dziennie. Pamiętać jednak warto, że konwencjonalne odżywki kosmetyczne pielęgnują i odżywiają już istniejące włoski. W niewielkim stopniu zaś stymulują wzrost nowych, pogrubiają czy wydłużają. Tak działa olej rycynowy czy łopianowy, odżywka z kozieradki czy umiejętny masaż pobudzający cebulki rzęs. Nie spodziewajmy się spektakularnych rezultatów po zwykłych, drogeryjnych odżywkach.

 

ЀleverLash – wyjątek wśród odżywek do rzęs?

Niedawno na rynku preparatów kosmetycznych pojawiła się odżywka ЀleverLash. Producent zapewnia, że jego produkt jest inny niż wszystkie, ponieważ działa na rzęsy nie tylko pielęgnacyjnie, ale przede wszystkim stymulująco. Tylko co to właściwie znaczy? I czy odżywka Eleverlash jest warta próby i pieniędzy?

Zgodnie z obietnicą producenta ЀleverLash ma sprawić, że nasze rzęsy staną się gęstsze, dłuższe i mocniejsze już po dwóch tygodniach systematycznego stosowania. Obietnica ta brzmi jak wiele innych, warto jednak zagłębić się w sposób działania preparatu. Interesujący jest głównie fakt, że ЀleverLash nakłada się na powiekę, nie na rzęsy. Dołączony do odżywki aplikator przypomina pędzelek eyelinera, a preparat nakładamy identycznie, jak gdybyśmy chciały narysować kreskę – na górnej i dolnej powiece, zaraz u nasady rzęs. Substancje czynne i pielęgnacyjne zawarte w odżywce, otaczają wówczas cebulki oraz mieszki włosowe, stymulując je do pracy. W praktyce więc, pobudzają rzęsy do wzrostu.

 

Łatwa w użyciu i bezpieczna odżywka?

Skład odżywki ЀleverLash nie jest tajemnicą, ale jej formuła wygląda na innowacyjną. Znajdziemy w niej m.in. substancje łagodzące, takie jak allantoina i pantenol, odżywcze tokoferole czy komponenty silnie wzmacniające i stymulujące, jak bimatoprost – jedną z najskuteczniejszych substancji na porost włosów. Produkt został też przebadany pod kątem bezpieczeństwa stosowania. Okazuje się więc, że ЀleverLash mogą stosować osoby o wrażliwych oczach i wyjątkowo wrażliwej skórze wokół oczu, także użytkownicy miękkich szkieł kontaktowych oraz alergicy. Sprawia to, że odżywka wypada całkiem nieźle przy tradycyjnych środkach pobudzających porost rzęs, np. olejku rycynowym czy kozieradce. W dodatku na efekty nie trzeba czekać aż tak długo jak w ich przypadku. Pierwsze pojawiają się już po dwóch tygodniach codziennego stosowania w postaci wyraźnie grubszych, ciemniejszych i dłuższych rzęs. Po osiągnięciu zadowalających efektów, odżywkę ЀleverLash aplikuje się dwa razy w tygodniu, dla potrzymania rezultatów.