Grzyb na ścianie – jak się go pozbyć?

Grzyb na ścianie – jak się go pozbyć?

Pojawia się znienacka, najczęściej na ścianach zewnętrznych, za zbyt rzadko odstawianymi meblami. Atakuje zarówno stare kamienice, jak i nowe mieszkania. Jak pozbyć się grzyba?

Występuje wszędzie tam, gdzie w mieszkaniu panuje zbyt wysokie zawilgocenie ścian oraz niedostateczna wentylacja pomieszczeń. Dlatego najczęściej pojawia się jesienią i zimą, gdy mieszkania wietrzone są rzadko, a wyższa temperatura w środku niż na zewnątrz sprzyja skraplaniu się wilgoci, do której łatwo przywierają cząsteczki organiczne (kurz i tłuszcz). Szczelna stolarka okienna uniemożliwiająca cyrkulację powietrza oraz niewłaściwa izolacja ścian powodują rozwój grzybni w miejscach, w których powietrze ma utrudniony dostęp. Trzeba podkreślić, jak bardzo szkodliwa jest pleśń: podrażnia górne drogi oddechowe, stymuluje rozwój komórek nowotworowych, nie pozostaje bez wpływu na płodność. Wywołuje także wysypkę, swędzenie oczu i katar.

Raz powstały grzyb jest bardzo trudny do usunięcia. Nie wystarczy zmazanie go szmatką - znikną tylko zewnętrzne wykwity, by po niedługim czasie pojawić się na nowo. Konieczne jest skucie tynku w promieniu jednego metra od zagrzybionego miejsca. Po bardzo dokładnym oczyszczeniu powierzchni trzeba ją opłukać czystą wodą i starannie osuszyć. Dopiero wtedy można przystąpić do zastosowania jednego z licznych dostępnych na rynku preparatów antygrzybiczych. Należy pamiętać, że preparaty tego typu są szkodliwe także dla ludzi - zazwyczaj są to agresywne środki z dodatkiem chloru. Z tego względu, podczas ich stosowania, niezbędne jest zaopatrzenie się w ochronną odzież, okulary, maseczkę i rękawice. Zdarza się, że konieczne jest naniesienie preparatu na szczególnie narażone miejsca nawet dwu- lub trzykrotnie. Całe pomieszczenie powinno być następnie porządnie wywietrzone, dopiero wtedy można uzupełnić tynk i po jego wyschnięciu pomalować ścianę.

Po całej operacji dobrze jest też upewnić się, że w mieszkaniu nie pozostały zarodki pleśni. Zasłony, firany i narzuty trzeba porządnie uprać w specjalnym grzybobójczym szamponie, podobnie jak tapicerkę mebli i wykładziny. W ostateczności wszystkie te rzeczy można nawet wyrzucić.

Oprócz usunięcia skutków trzeba pomyśleć też o przyczynach. W zbyt szczelnych oknach można zainstalować nawiewniki, a rury wodociągowe, na których skrapla się para, dobrze jest zabezpieczyć izolacyjną otuliną. Meble powinny być odsunięte od ścian o kilka centymetrów, by zapewnić dostęp powietrza, a pranie, w miarę możliwości, należy suszyć poza mieszkaniem lub przy uchylonym oknie. Jeśli jest taka możliwość, należy ocieplić i zaizolować ściany zewnętrzne, by zniwelować skraplanie się pary wodnej powstałej na skutek różnicy temperatur. W szczególnie narażonych na duże stężenie wilgotności pomieszczeniach (kuchnia, łazienka) wstawić można odpowiednie pochłaniacze o wymiennych wkładach. Wilgotność powietrza powinna wynosić 45-55%, tymczasem podczas gotowania posiłków czy korzystania z prysznica w łazience bez okna sięga ona nawet 80%, co sprzyja rozwojowi grzybni i naraża lokatorów na kolejne niepotrzebne kłopoty związane z jej usuwaniem.


RP